Login / Hasło:
Zapamiętaj
Nowy użytkownik
Menu
Aktualności
RSS Aktualności
Encyklopedia
Katalog znaczków
Artykuły
Poradniki
Cennik
Słownik językowy
Leksykon poczt
Nasz sklep
Quiz filatelistyczny
Konkursy
Faq
Forum
Stare forum
Chat
Linki do innych
Ogłoszenia drobne
Archiwum
Napisali o nas
Współpraca
Redakcja
English
Italiano


FILATELISTA.info - Darmowy miesięcznik online dla filatelistów
ZNACZKI-POCZTOWE.PL - Serwis dla filatelistów

  Sensacyjny znaczek z 1945 r.
     Kielce i odwrócona data 15 stycznia 1945 - taki napis znajduje się na znaczku wystawionym na aukcji internetowej Allegro. ""Dla mnie to albo sensacja, albo, co bardziej prawdopodobne, oszustwo"" - mówi prezes okręgu świętokrzyskiego Polskiego Związku Filatelistów Janusz Łojek.

     Znaczek wystawiony na aukcji jest niepozorny - na białym tle umieszczono polskie godło z orłem bez korony i nominał 25 groszy. Uwagę przyciąga widoczny nadruk - Kielce 15.I.1945. Ta data odpowiada dniu wyzwolenia Kielc spod okupacji niemieckiej. Na dodatek nadruk jest odwrócony w stosunku do godła. Z opisu aukcji wynika, że to znaczek z 1945 roku, którego oryginalność jest potwierdzona przez eksperta L. Schmutza. Został wystawiony przez sprzedawcę podpisującego się "ag1981", aukcja kończy się w sobotę. Wczoraj po południu cena osiągnęła 622 zł.

     "To bardzo interesujący walor" mówi Janusz Łojek, prezes zarządu okręgowego Polskiego Związku Filatelistów. Wyjaśnia, że rzeczywiście były w obiegu takie znaczki z 1945 roku. Zostały wydrukowane w ZSRR przez przedsiębiorstwo Goznak. "To firma powiązana z NKWD. Ale nie powinno to dziwić, bo przecież znaczki pełniły, nie tylko wtedy, dużą rolę propagandową" mówi Łojek. Nadruk na znaczku wcale jednak nie jest śladem odbitego stempla pocztowego. "W lutym 1945 roku wypuszczono serię znaczków, która miała sławić zwycięstwa Armii Czerwonej. Na już gotowe znaczki z godłem nadrukowano daty wyzwolenia 10 polskich miast, m.in. Kielc" mówi Łojek.

     Dla niego zaskakujące jest jednak co innego. "Nie słyszałem jeszcze o "odwrotce" znaczku z napisem Kielce" mówi Łojek. Po rozmowie z dziennikarzem "Gazety" Łojek przejrzał dostępne katalogi znaczków polskich. "Owszem, były nadruki z jakimiś błędami, ale nie odnotowano nigdzie odwrotnie wydrukowanego napisu "Kielce". I to jest najciekawsze, bo oznacza, że mamy do czynienia z wyjątkowym egzemplarzem, innym od wszystkich" mówi Łojek. Jak wyjaśnia, do takiego nadruku mogło dojść np. w sytuacji, gdy ponad 60 lat temu ktoś przez pomyłkę odwrotnie podsunął arkusz do druku. "I dlatego takie znaczki są teraz najciekawsze, a co za tym idzie najcenniejsze. Ale równocześnie takie błędy są przez kolekcjonerów najskrupulatniej odnotowywane" mówi Łojek.

     Twierdzi, że odnalezienie takiego znaczka byłoby sporą sensacją. "Dla mnie to jednak raczej fałszerstwo, bo nie wierzę, że nie odnotowano by tak ciekawego znaczka w aktualnym katalogu. Napis o tym, że oryginalność znaczka potwierdza ekspert Lesław Schmutz, też niewiele znaczy, bo to też można podrobić" mówi Łojek. Dlaczego ktoś miał się dopuścić do fałszerstwał - "Taki oryginał mógłby kosztować nawet 2 tys. zł. A w internecie znajdują się różni sprzedawcy, którzy żerują na niewiedzy kolekcjonerów. Jest wiele podróbek znaczków. Nie wiem, jak jest w tym przypadku, ale zalecałbym bardzo dużą ostrożność przed kupnem tego znaczka" mówi łojek.

     W piątek wysłaliśmy e-maila z prośbą o kontakt do sprzedawcy "ag1981", ale do zamknięcia tego wydania "Gazety" nie odpowiedział.

Marcin Sztandera, gazeta.pl

Szukaj z Google
Internet Serwis


Najlepsze strony filatelistyczne
Świstak - Przyjazny serwis aukcyjny
Stancje - Darmowe ogłoszenia najmu i wynajmu
Boks zawodowy i amatorski
Piłka nożna
Koszykówka NBA, PLK, PLKK, Euroliga

Serwery