Login / Hasło:
Zapamiętaj
Nowy użytkownik
Menu
Aktualności
RSS Aktualności
Encyklopedia
Katalog znaczków
Artykuły
Poradniki
Cennik
Słownik językowy
Leksykon poczt
Nasz sklep
Quiz filatelistyczny
Konkursy
Faq
Forum
Stare forum
Chat
Linki do innych
Ogłoszenia drobne
Archiwum
Napisali o nas
Współpraca
Redakcja
English
Italiano


FILATELISTA.info - Darmowy miesięcznik online dla filatelistów
ZNACZKI-POCZTOWE.PL - Serwis dla filatelistów

  Sensacyjny znaczek z 1945 r. na Allegro - spojrzenie krytyczne
     Kilka dni temu w "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł poświęcony rzekomo nieznanemu znaczkowi polskiemu z 1945 r, który pojawił się na jednej z aukcji w portalu Allegro. Artykuł ten wywołał burzę w środowisku filatelistów, bynajmniej nie z powodu samego znaczka, ale żenującego pokazu dyletanctwa i niewiedzy jaki zaprezentował, powoływany na eksperta w tej sprawie - Prezes Okręgu Świętokrzyskiego PZF, Pan Janusz Łojek. Uważamy za stosowne ustosunkować się do podanych w w/w artykule nieścisłości i informacji fałszywych, poprzez ich sprostowanie w oparciu o znane fakty.

     W artykule czytamy m.in. "Po rozmowie z dziennikarzem "Gazety" Łojek przejrzał dostępne katalogi znaczków polskich". Szanowny Panie Łojek - gdyby istotnie zadał Pan sobie trud i zajrzał dokładnie do literatury to byś Pan takich głupot nie plótł! Znaczek, o którym mowa można bez problemu znaleźć nie tylko w katalogach polskich, ale również w niemieckim Michlu. Więc albo opierał się Pan na własnej pamięci (a ta jak wiadomo - bywa zawodna), albo też ograniczył się Pan do pobieżnego zajrzenia do katalogu Fischera - gdzie Pan informację o owym znaczku przeoczył (i tylko częściowo może Pana tłumaczyć fakt, że sposób prezentacji informacji o usterkach i odmianach jest tam rozwiązany nienajszczęśliwiej i przy niezbyt dokładnym przeczytaniu opis w/w znaczka mógł Panu umknąć). Absolutnie nie upoważniało to Pana jednak to autorytatywnego stwierdzenia "...nie odnotowano nigdzie odwrotnie wydrukowanego napisu "Kielce".

     "Dla mnie to jednak raczej fałszerstwo, bo nie wierzę, że nie odnotowano by tak ciekawego znaczka w aktualnym katalogu" - znaczek ten (a właściwie usterka w postaci odwróconego nadruku) jest pozycją w polskiej filatelistyce znaną od lat kilkudziesięciu (w katalogu Fischera skatalogowaną jako Fi. 353No). "Napis o tym, że oryginalność znaczka potwierdza ekspert Lesław Schmutz, też niewiele znaczy, bo to też można podrobić" - idąc tropem rozumowania Pana Prezesa - po cóż oddawać znaczki do ekspertyzy, skoro stempelek można podrobić? I jakież ma Pan dowody na podważanie opinii jednego z największych ekspertów znaczków polskich, do którego wiedzy nawet się Pan nie umywa?

     "A w internecie znajdują się różni sprzedawcy, którzy żerują na niewiedzy kolekcjonerów. Jest wiele podróbek znaczków." Nie tylko w internecie, proszę Szanownego Pana Prezesa. "Czarne owce" znajdują się wszędzie - przypomnę, że kilka lat temu znaczną część skradzionej kolekcji Pana Lesława Schmutza zabezpieczono u właściciela jednego ze sklepów filatelistycznych na Pomorzu! A co do filatelistycznej wiedzy - to proponuję zacząć od siebie.

     Konkludując - takie bzdurne wypowiedzi, publikowane zwłaszcza w prasie ogólnopolskiej nie przystoją osobie, będącej członkiem ZG PZF. Pozostaje mieć nadzieję, że pomny fatalnego faux pas, Pan Prezes na przyszłość będzie ostrożniej szafował słowami, a swoje wypowiedzi będzie poprzedzał faktycznie konsultacją z literaturą fachową lub ekspertami.

Adam Staroń

Szukaj z Google
Internet Serwis


Najlepsze strony filatelistyczne
Świstak - Przyjazny serwis aukcyjny
Stancje - Darmowe ogłoszenia najmu i wynajmu
Boks zawodowy i amatorski
Piłka nożna
Koszykówka NBA, PLK, PLKK, Euroliga

Serwery