|
|
14 maja Poczta USA podniesie ceny za standardową przesyłkę listową z 39 do 41 centów amerykańskich.
Przy okazji podwyżki, poczta wprowadzi także nowy rodzaj znaczka z serii Forever,
który nie będzie miał nominału. Znaczkiem tym będzie można opłacić właśnie standardową przesyłkę
listową. Jeśli więc ktoś zakupi pewną liczbę znaczków w celach inwestycyjnych, a po jakimś czasie
Poczta USA znów podniesie ceny, dalej będzie mógł ofrankowywać przesyłki znaczkiem Forever.
W wielu czasopismach amerykańskich rozgorzała dyskusja, czy taka inwestycja w zakup większej
liczby znaczków będzie się opłacać czy nie. Zdania są bardzo podzielone, z czasopism dyskusja przeniosła
się na fora internetowe, gdzie pomysł zainwestowania w znaczek Forever ma swoich zwolenników jak i
zagorzałych przeciwników.
Przeciętny Amerykanin kupuje około 20 znaczków w miesiącu, stąd inwestycja w większą liczbę znaczków
nie ma raczej sensu. Inaczej sprawa wygląda z właścicielami biznesu. Richard Pascone z firmy
Top Hat Exterminating mówi: Nie mogę się doczekać wprowadzenia znaczka Forever.
Co tydzień wysyłam 200 przesyłek z fakturami oraz zaproszeniami. Zdecydowanie zakupię większą liczbę
tych znaczków, bo nie chcę płacić za przesyłkę drożej niż 41 centów.
Jeśli jednak pokusimy się o analizę tej inwestycji, nie wygląda to na jakąś specjalną oszczędność.
Zakładając że na tydzień Pan Pascone wysyła 200 przesyłek, roczny koszt znaczków wyniesie 4.264 dolarów.
Jeśli za jakiś czas Poczta USA znów podniesie cenę usługi o 2 centy (wcześniejsza podwyżka miała miejsce
1 stycznia 2006), wtedy Pan Pascone za swoje 200 przesyłek na tydzień zapłaci w roku 4.472 dolarów,
zaoszczędzi więc na podwyżce 208 dolarów. Dużo to czy mało ? Wszystko zależy od tego, czy Pan Pascone
potrafiłby ponad 4 tysiące dolarów zamrożone w znaczkach tak zainwestować, aby przyniosły mu dochód większy
niż oszczędności wynikające z podwyżki Poczty USA.
|
|
|